Posty

Rozdział I

Obraz
Poranek w londyńskim East End nigdy nie należy do najcudowniejszych. Szczególnie gdy za oknami pada i słychać wrzaski niezadowolonych sprzedawców na targach. Scotland Yard od kilku miesięcy zajmuje się sprawą niejakiego Kuby Rozpruwacza, ale nic o nim nie wiedzą, a Eleonor Minorty stara się o sprawę z Kubą. Na marne, niestety. Ale cóż może poradzić dwudziestokilkuletnia dziewczyna? Była niezamożna, mieszkała w najbiedniejszych dzielnicach stolicy Wielkiej Brytanii. Zajmowała się chorą na raka matką, czekając tylko na to, by jej stan się poprawił. Wszyscy (nawet prostytutki) patrzyli na nią z wyższością. Nieco zmęczona po ostatniej nocy Eleonor, wstała z łóżka. Pogoda za oknem wcale nie ułatwiała jej wstawania nawet z tak niewygodnego posłania. Cierpiała na bezsenność, a tabletki, które zażywała, wcale nie pomagały, a gdy już zaczęły, spóźniała się do pracy, przez twardy sen. Dlatego też odstawiła je na jakiś czas, ale powróciła do nich ostatniej nocy, gdy na zewnątrz szalała wichu...

Prolog

Rok 1888, 15 października. W godzinach wieczornych na pocztę został podrzucony list adresowany do George’a Luska wraz z pudełkiem. Następnego dnia sir Lusk odebrał go, ale otworzył list i pudełko dopiero w domu. W pudełeczku znajdowała się połowa nerki. Nie był przekonany, czy ludzkiej, ale postanowił przeczytać list. Z piekieł P. Lusk Panje, posyłam panu pół Nyrki, którą wyjąłem jednej kobicie i zahuwałem  dla pana. Drógą czynść usmażyłem i zjadłem. Była bardzo smaszna. Mogę posłać panu okrwawiony nuż, jaki ją wyrżnął, jeśli tylko  poczyka pan trochy dłużej. Podpisany Złap mnie, kiedy Potrafisz, Panje Lusk. Jego oczy rozszerzył się w przejęciu. Był niezwykle zaniepokojony. Kuba Rozpruwacz nie jest tylko legendą.